Politycy Konfederacji i Nowej Nadziei, Bartłomiej Pejo, Grzegorz Płaczek i Tomasz Stala, wsparli protest branży odzieżowej i obuwniczej przeciwko systemowi SENT. Nasi liderzy zorganizowali spotkanie strony protestującej z przedstawicielami Prezydenta RP, posiedzenie Parlamentarnego Zespołu ds. Wsparcia Małych i Średnich Przedsiębiorców, konferencję prasową oraz wzięli udział w marszu spod Ministerstwa Finansów pod budynek Sejmu.

Rządowe rozporządzenie ws. systemu SENT dla branży odzieżowej i obuwniczej wprowadza szereg absurdalnych wymogów. 10 kilogramów koszulek, majtek czy skarpetek wymaga: rejestracji transportu w systemie SENT, podania dokładnej wagi i ilości towaru, uruchomienia lokalizacji GPS i zgłoszenia każdej zmiany ilości towaru w trakcie dnia handlowego. A to wszystko pod groźbą kar nawet do 20 tys. złotych.
Sprzeciw wobec SENT pokrzywdzonej branży zmusił rząd do zaproponowania zmian w rozporządzeniu. Tyle tylko, że przewidują one jedynie częściowe zwolnienia dla wybranych przedsiębiorców, którzy spełnią szereg warunków: prowadzenie jednoosobowej działalności gospodarczej, handel wyłącznie na targowisku objętym opłatą targową, limit około 300 kg towaru, limit 50 km od miejsca prowadzenia działalności.
Poseł Bartłomiej Pejo: „Nowe przepisy to kolejny absurd wymierzony w mały biznes. Nawet niewielki transport koszulek, skarpet czy bielizny ma być zgłaszany do SENT, z obowiązkiem podawania dokładnej ilości towaru, monitorowaniem GPS i aktualizowaniem każdej zmiany pod groźbą wysokich kar.”

„Ludzie, którzy od świtu ciężko pracują, handlują i jeżdżą z towarem po całej Polsce, zamiast zajmować się biznesem mają walczyć z biurokracją. Tak państwo nie pomaga przedsiębiorcom, tylko rzuca im kolejne kłody pod nogi.„




