Działacze i liderzy Nowej Nadziei i Konfederacji pojawili się w nocy z 10 na 11 lipca w Domostawie, by uczcić pamięć pomordowanych Polaków podczas rzezi wołyńskiej. Odprawione zostało nabożeństwo, odśpiewano „Boże coś Polskę”, a na końcu wszyscy uczestnicy pod wodzą Sławomira Mentzena rozwinęli transparent i odpalili racę. „Zbrodnia, która nie została rozliczona, wciąż trwa” – głosiło hasło na banerze.

83 lata temu na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej ukraińscy nacjonaliście z and OUN/UPA przy wsparciu ukraińskiej ludności, wymordowali ok. 120 tysięcy Polaków. Ta zbrodnia do tej pory nie została skutecznie rozliczona. Strona ukraińska nie tylko nie chce wziąć odpowiedzialności za winy swoich przodków, ale także rozwija kult banderyzmu, gloryfikuje zbrodniarzy i blokuje skuteczne przeprowadzenie ekshumacji ofiar tego ludobójstwa.



