System ochrony zdrowia bankrutuje! Działacze Konfederacji w całej Polsce zorganizowali konferencje prasowe pod zadłużonymi szpitalami. Bijemy na alarm. Najwyższy czas przeprowadzić realną reformę systemu ochrony zdrowia, rozbić monopol NFZ i dopuścić do rynku inne podmioty.
Przykład Ostrołęki, gdzie szpital przeszedł w tryb awaryjny z powodu 15 mln zł niezapłaconych nadwykonań przez NFZ, pokazuje skalę problemu. To nie jest wyjątek – w całym kraju zamykane są oddziały, ograniczane są zabiegi, a pacjenci są odsyłani. Dostęp do leczenia w wielu powiatach staje się fikcją. System jest niewydolny, bo opiera się na patologicznych wycenach świadczeń i monopolu NFZ. Szpitale wykonują tylko opłacalne procedury, a do innych muszą dopłacać, co prowadzi do likwidacji porodówek i zadłużania placówek. PiS i PO zniosły limity, ale nie zapewniły finansowania – dziś szpitale kredytują NFZ.

Mimo rosnących nakładów sytuacja się pogarsza. Budżet NFZ wzrósł z ok. 90 mld zł w 2019 r. do ponad 200 mld zł w 2025 r., a wpływy ze składki zdrowotnej w 2026 r. mają być o 80% wyższe niż w 2021 r. To dowód, że problemem nie jest brak pieniędzy, lecz sposób ich wydawania. Kryzys pogłębiły błędy pandemiczne, dług zdrowotny, zła demografia oraz dodatkowe obciążenie systemu – m.in. ponad 4 mld zł na darmowe leczenie obywateli Ukrainy. Kolejne podwyżki składki zdrowotnej nic nie naprawią.

Nie da się cały czas dosypywać pieniędzy do dziurawego wiadra. Problem zadłużonych szpitali będzie narastał, bo wina leży w złym systemie. Od lat żadna partia nie zrobiła nic, by to zmienić. Efekt? Szpitale zamykają oddziały, przesuwają w czasie zabiegi, a kobiety mają rodzić na SOR-ach.

Kilkadziesiąt oddziałów zawiesza funkcjonowanie, NFZ praktycznie bankrutuje, brakuje milionów złotych na leczenie ludzi. Potrzeba realnych zmian w ochronie zdrowia i skończenia z monopolem NFZ, ale ten rząd jedyne co potrafi robić, to uciekać od prawdziwych problemów. Dlatego dla dobra Polski i Polaków władza Tuska powinna podać się do dymisji!



