Kto bardziej niszczy polskie górnictwo – Unia Europejska czy Rząd RP?

Kto bardziej niszczy polskie górnictwo – Unia Europejska czy Rząd RP?

Przedstawiciele partii KORWiN mówili podczas dzisiejszej konferencji prasowej w Katowicach o sytuacji w polskim górnictwie. Prezydent Andrzej Duda podpisał kilka dni temu nowelizację tzw. ustawy górniczej oraz specustawę, która ma pomóc w zwalczaniu ASF.

Sławomir Sławski, prezes śląskiego regionu partii KORWiN, komentował sprawę: Prawo i Sprawiedliwość nie po raz pierwszy i pewnie nie po raz ostatni, ewidentnie łamie swoje wyborcze obietnice. Zapewniali, że żadna więcej kopalnia  na Śląsku  nie będzie zlikwidowana. Nie będzie więc dobrej zmiany, a będzie kontynuacja procesów szkodliwych dla naszego regionu, które rozpoczął pan Jerzy Buzek, a kontynuowały je kolejne rządy (…).

– Dlaczego do dzisiaj Górny Śląsk nie został polskim Teksasem? – zastanawiał się Sławomir Sławski. – Węgiel to czarne złoto, to nasz skarb narodowy. Bogactwo naturalne, którego mogą nam pozazdrościć inne kraje na świecie. Dlaczego nie potrafimy tego efektywnie wykorzystać, dlaczego nie potrafimy na tym zarobić? (…).

Prezes śląskiego regionu partii KORWiN przyczyn problemów z funkcjonowaniem polskiego górnictwa dopatruje się w wadliwej strukturze własności: Właścicielem sektora górniczego w Polsce w 99% jest skarb państwa. Są nim rząd, politycy, urzędnicy, którzy się zmieniają, odchodzą, podejmują decyzje, które nie rodzą dla nich żadnych ekonomicznych skutków(…). Kopalnie nie mają właściciela i prawdziwego zarządcy, który traktowałby je jako zwykłe przedsiębiorstwo nastawione na zysk (…).

Sławomir Sławski wymieniał problemy polskiego górnictwa: Mamy niebotyczne zarobki prezesów, zarządców, czy związki zawodowe, które potrafią w jednym zakładzie założyć kilkanaście central. Mamy przerosty zatrudnienia zarówno na dole, jak i w administracji, a także abstrakcyjne przywileje, rodem z poprzedniej epoki, jak np. deputaty węglowe, wypłacane ludziom, którzy już dawno nie pracują na kopalniach (…). Tona węgla jest tak droga, ponieważ obłożona jest niebotycznymi podatkami (…).

Zaznaczył: Uważamy, że sektor górniczy powinien zostać sprywatyzowany(…). Kopalnie powinny zostać wystawione na licytację, ponieważ jest to najefektywniejszy sposób pozyskania pieniędzy od inwestorów. A z drugiej strony jest to jedyna transparentna i przejrzysta forma, która praktycznie wyklucza korupcję.

Jako pozytywne przykłady podał ekonomiczne sukcesy odnoszone przez prywatne kopalnie Silesia i Sitech czy prywatną kopalnię w Bytomiu.

Europoseł Janusz Korwin-Mikke przekonywał: Skoro prywatne kopalnie dają sobie radę, a państwowe nie, to oznacza, że państwowe należy sprywatyzować. Kto tego nie robi, jest po prostu sabotażystą.

Prezes partii KORWiN zwrócił także uwagę na bardzo szkodliwe dla polskiego górnictwa działanie Unii Europejskiej: Dodatkowe obciążenia idą z Unii Europejskiej. Tam rządzi banda oszalałych urzędników, są zwolennikami zero growth, czyli zerowego wzrostu.

Prezes partii KORWiN opisał ich działania: Nakładają wielkie podatki na przemysł, a ponieważ najłatwiej zniszczyć przemysł przez zniszczenie energetyki, więc dokładają podatki na zakłady energetyczne. Dodatkowo w UE poza czerwonymi, działa mnóstwo „zielonych”, którzy uwzięli się na ekologię, w związku z czym węgiel jest jej głównym wrogiem. Oprócz tego są agenci Gazpromu, którzy walczą ze wszystkim, co nie jest tym, co eksportuje Gazprom, czyli ropą i gazem (…).  

– W UE działa lobby, które niestety bardzo skutecznie zwalcza polskie górnictwo – podsumował europoseł Janusz Korwin-Mikke.

Jeden komentarz

  1. Siltech pozytywnym przykładem prywatnego górnictwa? Chyba przykładem na dobrze znaną w IIIRP współpracę „państwowego z prywatnym”?
    Żarty się Was trzymają, drodzy Państwo. Siltech momentalnie by się przewrócił finansowo i ekonomicznie, gdyby zaczął ponosić wszystkie koszty funkcjonowania przedsiębiorstwa górniczego. O tym, jak zaczął działać, może Wam opowiedzieć każdy były „Pstrowszczak”, który pracował w ZWSM Jadwiga (np. o nówce kombajnie zabezpieczonym i pozostawionym na dole w odciętym wyrobisku, ale zlikwidowanym w papierach przez pana likwidatora ZWSM, Chojnackiego, cudownie odzyskanym przez prezesa Siltech Chojnackiego 🙂 ) Siltech ponosi tylko niektóre koszty, bo za odwadnianie, wentylację i utrzymanie części kluczowej infrastruktury tego „prywatnego” przedsięwzięcia płaci…jak najbardziej państwowy CZOK (Centralny Zakład Odwadniania Kopalń) . Taki to „prywatny sukces” w górnictwie zabrzańskim.
    Tylko Silesia jest prawdziwym sukcesem w śląskim węglu i to wywalczonym przez…? Szok dla partii KorWIN- związki zawodowe!! Tylko dzięki związkowcom z Silesii udało się złapać kontakt z szefem EPH Danielem Kretinsky’m i to oni przekonali go do zakupu Silesii !!
    Ale nie przekonaliby, gdyby D. Kretinsky nie był trochę biznesmenem-filantropem, który postanowił pomóc, a przy okazji, jak się da, to i zarobić.

    Odpowiedz

Zostaw odpowiedź.

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *