Jeden z liderów Nowej Nadziei i Konfederacji, Tomasz Grabarczyk, odniósł się do głośnej afery na najwyższych szczeblach Unii Europejskiej, dotyczącej ingerencji Komisji Europejskiej w wybory w państwach członkowskich oraz cenzurowanie treści niezgodnych z brukselską agendą. „Polskie media i mainstreamowi politycy w ogóle tego nie poruszają” – mówi Grabarczyk i wskazuje, że to nie pierwsza afera, za którą odpowiada Ursula von der Leyen.

„Komisja Sądownictwa Izby Reprezentantów USA ujawniła, że Komisja Europejska od wodzą Ursuli von der Leyen ingerowała w wewnętrzne wybory w ośmiu państwach członkowskich i wymuszała cenzurę w mediach społecznościowych. KE miała wymuszać na BigTechach cenzurę prawicowych i konserwatywnych treści, a także tych, które nie zgadzały się z unijną propagandą na temat pandemii Covid-19. Zwłaszcza te ostatnie tematy idealnie dopełniają aferę Pfizergate, która ujawniła, że von der Leyen negocjowała smsowo zakup gigantycznej ilości szczepionek Pfizer (1,8 miliarda dawek!).
Dołóżmy do tego aferę korupcyjną z umoczonymi w nią najważniejszymi unijnymi politykami, ciągłe musztrowanie państw członkowskich w sprawie praworządności, wpychanie Europy w wariactwa klimatyzmu i ściąganie na nasz kontynent milionów „inżynierów” z buszu, a dostaniemy obraz zdegenerowanej instytucji, która poucza innych w sprawie demokracji, choć sama jest przesiąknięta korupcją i łajdactwem.”
„Za tę patologię odpowiada Ursula von der Leyen. Pytanie jest proste, kiedy doczekamy się, że ta baba stanie przed sądem i poniesie zasłużoną karę?” – dopytuje Grabarczyk.


